Kotwica ściąga na dno.
Między nami ocean.
Płyniesz wpław
Z każdym pojedynczym ruchem czujesz jak opadają z Ciebie siły.
Czy dasz się ponieść z prądem?
Poddasz się?
Jak samotny statek w czasie burzy.
Rozbijasz się o skały
Pytanie, czy Twoje części zostaną wyrzucone na brzeg.
Tonąc w niewiedzy.
W wirze informacji bez początku i końca, bez sensu i znaczenia.
W poszukiwaniu prawdy.
Prawdy, która nigdy nie zostanie wykrzyczana.
Ostateczna rozgrywka na pełnym morzu.
Brzeg w oddali jest tylko iluzją.
Nie zawrócisz, nie teraz.
Za późno, za późno...
Walcz.
O właściwą prawdę, o ostatki wiary i nadziei.
O nią, o niego, o nich...
Walka z wiatrakami.
Jestem myślą poprzedzającą Twoje działanie.
Jestem na końcu Twojego ostatniego oddechu..
wtorek, 11 listopada 2008
Subskrybuj:
Posty (Atom)